środa, 19 sierpnia 2009

AutoProxy - narzędzie do przełączania się między lokalizacjami

Z potrzeby chwili wytworzyłem niedawno programik do automatycznego ustawiania proxy dla Internet Explorera oraz Mozilli FireFox w zależności od lokalizacji, w której znalazł się nasz laptop.

Opis i link do pobrania tutaj:
AutoProxy - an ultimate proxy switching solution :)

Może co nieco o programie:
Kiedy pracuje się na laptopie i często zmienia lokalizację, frustrujące staje się ciągłe przełączanie przeglądarek na odpowiednie serwery proxy. Włączanie, wyłączanie, resetowanie...
Dość długo szukałem darmowego programu, który po wstępnej konfiguracji pozwoliłby na zarządzanie lokalizacjami oraz szybkie przełączanie ustawień. Niestety, nie udało mi się znaleźć softu spełniającego moje oczekiwania, więc... stworzyłem go sam :).

Ficzery:
- działa z Internet Explorer and Mozilla Firefox (można wybrać profil FFoxa)
- obsługuje do 5 różnych profili lokalizacji
- możliwość ręcznego przełączenia na konkretny profil
- opcja autodetekcji aktualnej lokalizacji
- włącza/wyłącza proxy server, obsługuje wyjątki adresów, dla których proxy ma być nie używane, obsługuje także proxy URL (skrypt pac)
- autodetekcja lokalizacji bazuje na aktualnej masce IP lub dostępności zewnętrznego serwera (opcja PING)
- mappowanie do 3 dysków sieciowych
- ustawianie strony startowej w przeglądarkach
- automatyczne zamknięcie przeglądarek przy zmianie lokalizacji (aby odświeżyć ustawienia proxy)
- minimalizacja do zasobnika systemowego (tray'a) z wygodnym kontekstowym menu

wtorek, 18 marca 2008

Zmiana rozmiaru obrazków

Chcesz wysłać komuś zdjęcie mailem, umieścić na sieci, przesłać przez komunikator, umieścić sobie jako avatar na jakimś forum ale plik zajmuje 1, 2, 5, 10MB?
Zrobiliśmy fotkę w maksymalnej rozdzielczości aparatu, 2592x1944 albo i więcej pixeli - a żeby się pochwalić nią znajomym przez email wystarczyłoby 640x480, no może 800x600?
Znany problem, hę?
1/2 ludzkości poddaje się w tym momencie i zapycha znajomym skrzynki pocztowe gigantycznymi plikami, z których użytek jest niewielki. 1/4 ludzkości sięga po "wyrafinowane" narzędzia, zaczynając od wbudowanego w Windows Painta, kończąc zaś na GIMPie, Photoshopie, PaintShop Pro , Picasie czy innym edytorze obrazów, w którym skalowanie obrazka jest tylko jedną z dziesiątek funkcji. Wniosek - wytaczamy armatę żeby ubić komara.

Mało kto wie, że Microsoft (tak, to oni) przychodzi nam z pomocą, oferując do systemu Windows XP dodatkowe, ale zupełnie darmowe narzędzie z pakietu PowerToys, o wdzięcznej nazwie ImageResizer (czyli w dosłownym tłumaczeniu "ZmieniaczRozmiaruObrazka" :) ).

Wystarczy go ściągnąć i zainstalować pod swoim Windowsem XP. Dodatek integruje się z systemem i jest dostępny po kliknięciu prawym przyciskiem myszy na plik obrazka (opcja Resize Pictures w menu kontekstowym). Po kliknięciu otwiera się okno programu.
Do wyboru mamy opcje:
Small (640x480 screen) - wystarczająca gdy chcemy zdjęcie umieścić na stronie lub wysłać emailem i nie zależy nam specjalnie na detalach.
Medium (800x600) - opcja "średnia", 800x600 to typowa rozdzielczość wielu starszych komputerów (monitory 15 cali)
Large (1024x768) - opcja "duża", ale zdjęcie i tak będzie kilkakrotnie mniejsze niż oryginalna fotografia, przyda się gdy chcemy pokazać naprawdę sporo detali (patrzcie, ta kropka w lewym górnym rogu to ja jadący na nartach)
Handheld PC (240x320) - badzo małe, zalecane gdy chcemy obrazek przenieść na małe urządzenie przenośne, np. na palmtopa czy komórkę

Dla wymagających mamy też opcje zaawansowane, dostępne po kliknięciu "Advanced".
Można tu wybrać opcję "Custom", czyli własny wybór rozdzielczości, do której chcemy skurczyć fotkę. Rozdzielczość wpisujemy ręcznie w pola tekstowe (szerokość i wysokość).
Do tego są jeszcze bardzo przydatne 2 "checkboxy".
"Make pictures smaller but not larger" - zalecam zaznaczenie, jak sama nazwa wskazuje zapobiegnie powiększeniu obrazków, gdy wybrana opcja przekracza aktualne rozmiary obrazka.
"Resize original pictures" - zaznaczenie spowoduje podmianę istniejących plików obrazków na zmniejszone, bez pozostawienia ich kopii. Gdy jest odznaczona, program nie nadpisuje plików, tylko tworzy nowe o nazwie zbliżonej do oryginału, z dodanym słówkiem w zależności od opcji (small, medium, custom, itp.).
Gdy już ustawimy wybrane opcje, naciskamy ok i... czekamy cierpliwie, aż program wykona za nas resztę pracy. Bardzo dużym plusem jest możliwość obróbki wielu plików jednocześnie - wystarczy zaznaczyć kilka plików naraz, kliknąć prawym klawiszem w zaznaczenie i... możemy zmniejszyć je wszystkie jednocześnie przy pomocy raptem 4-7 kliknięć :).


Pobierz ImageResizer

czwartek, 28 lutego 2008

Obsługa protokołu IMAP w Gmail

Heh, no i ja się namęczyłem z importem poczty do Gmaila przez trick z serwerem IMAP i POP3, a tu nagle Gmail wprowadził obsługę IMAP. Wystarczy mieć czytnik poczty który obsługuje IMAP (np. Thunderbirda) i bez wysiłku można się nim połączyć z kontem Gmaila i zwyczajnie przekopiować pocztę z folderów lokalnych na Gmailowe...

piątek, 14 września 2007

Darmowy hosting DNS

Szukajcie a znajdziecie!
Znalezienie darmowego hostingu dla stronki www nie nastręcza specjalnych trudności - w sumie nawet (mój ulubiony) Google wprowadził Google Apps z możliwością obsługi poczty oraz utrzymywania strony web dla dowolnej własnej domeny, i to bez doklejania reklam i tym podobnych. Ale... spróbujcie znaleźć hosting DNS. I to jeszcze darmowy. Ha!
No a gdzieś te rekordy dns dla domeny trzymać trzeba. I tu z pomocą przychodzi XNAME.org - totalnie darmowy hosting DNS. Primary i secondary. Jedyny warunek - samodzielna obsługa przez webowy interface. Jak mówi ich slogan: zmęczony płaceniem za wszystko? zarządzaj swoim DNS samodzielnie!

czwartek, 13 września 2007

Oszuści - phishing przez Allegro

Heh, pomysłowość ludzka nie zna granic. Sprzedaję na Allegro telefon komórkowy. No i otrzymałem kuszącą ofertę:

Wiadomość od: becks33 (0)(Użytkownik nie dokonał pełnej aktywacji konta), wysłana z komputera o numerze IP: 193.219.221.73
Strona z przedmiotem: NOWY Sagem my411x ERA mp3 microSD - Warszawa

Treść wiadomości:
Hello,
How are you today? I hope fine?, Well i was going through the internet and i saw your auction advertismenmt and it is so fascinating and eye attracting. I am Mrs. Jane Becks from the UAE I am interested in buying of the particular item and be longing to buy more after the authenticity of the product have been tested and confirmed by my clients who are interested in getting the items. I would be making my payments to you via Bank transfer and am ready to offer you $200 usd and i would like you to mail with the following information.

Name:
Address:
City:
State:
Zipcode:
bank Name:
Account Number:
Bank address:
Name on Account:
and your full information:

I await your immediate response prior to this mail as this items are urgently needed by the consumers.

Regards,
Jane Becks.

No i nic, tylko podać adres, numer konta i czekać na gotówkę, prawda? Fajnie dostać 200$ za telefon wart 300zł. I zapewne sporo ludzi się na to nabiera. Takie działanie ma nawet piękną nazwę - phishing - co oznacza podstępne pozyskiwanie informacji poufnych.
Oczywiście zapaliła mi się pod kopułą czerwona lampka, skopiowałem pierwsze zdanie z tego emaila i wkleiłem do google. I co wyszło? A to: Fora eBay: Oszuści z Nigerii. Bardzo ciekawa lektura :).

sobota, 1 września 2007

Import archiwum pocztowego do Gmaila

W Google Mail (Gmail) jakiś czas temu dodano dostęp do innych kont pocztowych przez protokół POP3. Jego brak był jedyną rzeczą, która trzymała mnie jeszcze przy klasycznych czytnikach poczty jak Outlook, Outlook Express czy Mozilla Thunderbird. Pojawił się jednak kolejny problem, a mianowicie brak możliwości eleganckiego importu archiwum swoich wiadomości email. Cóż z tego, że mam świetną skrzynkę pocztową i wszystkie maile pod ręką w gmail.com, skoro tracę dostęp do budowanego przez wiele lat archiwum korespondencji? Nie było wyjścia, zacząłem więc googlać.

Szybko okazało się, że import wiadomości nie jest zadaniem trywialnym. Jest co prawda dostępnych kilka narzędzi takich jak Gmail Loader, ale niestety jakość takiego importu pozostawia wiele do życzenia:
  • zaimportowane wiadomości są po prostu przesłane na konto Gmail, więc ich data nadesłania jest równa dacie importu; skutkuje to strasznym bałaganem w skrzynce Gmail, jako że maile tam są segregowane właśnie po dacie (można co prawda dotrzeć do oryginalnej daty, gdyż jest ona dostępna po otwarciu konkretnego maila, ale jakież to nieeleganckie...)
  • występują problemy z migracją poczty z Outlooka; zaleca się najpierw import do Outlook Expressa lub Thunderbirda (sic!)

Po dłuższych poszukiwaniach, w końcu natrafiłem na metodę, która działa. Są jednakowoż minusy - jest dosyć czasochłonna i wymaga nieco 'techniki' od użytkownika. Natrafiłem na jej opis w komentarzach dotyczących użycia Gmail Loadera na forum lifehacker.com. Komentujący o nicku Tomasso opisuje tam metodę z wykorzystaniem serwera IMAP. Podobne rozwiązanie opisane zostało - jak dla mnie dość chaotycznie - na zoliblog.com.

Przejdźmy może do meritum - sprawdziłem migrację poczty z zastosowaniem lokalnego serwera pocztowego IMAP zarówno dla Thunderbirda jak i Outlooka i działa wyśmienicie. Poniżej zamieszczam opis jak bezboleśnie tego dokonać.

Jak to działa?
Gmail pozwala na ściąganie poczty z dowolnego serwera pocztowego przez protokół POP3. Zatem gdyby mieć do dyspozycji serwer pocztowy obsługujący POP3 i móc umieścić na nim emaile w niezmienionej formie, Gmail mógłby je pobrać - także niezmienione - tak jak z każdego innego serwera POP3. Możliwość taką daje inny protokół - IMAP. Można połączyć się czytnikiem poczty z kontem IMAP na serwerze pocztowym, umieścić tam wybrane emaile, a następnie pobrać je Gmailem przez POP3. Proste?

Jak to zrobić?
1. Założenia:
  • dysponujemy kontem pocztowym Gmail (nie ma znaczenia, czy zwykłe mail.google.com, czy hostingowe Google Apps)
  • nasz czytnik poczty używany dotychczas, w którym mamy archiwum maili, obsługuje protokoły POP3 oraz IMAP (np. Outlook, Outlook Express, Thunderbird)
  • archiwum mailowe oraz czytnik są na tym samym komputerze, na którym będziemy instalować nasz serwer pocztowy (tak będzie po prostu nieco wygodniej)
  • używamy systemu Windows XP (oczywiście nie jest to ograniczenie metody; po prostu nie testowałem tej procedury pod innym systemem)
  • nasz komputer lokalny ma stały dostęp do internetu z publicznym adresem IP lub - w przypadku połączenia sieci prywatnej przez router rozdzielający łącze internetowe - mamy dostęp administratorski do routera (trzeba będzie przekierować port na routerze)

2. Potrzebne narzędzia:
  • komputer lokalny na którym postawimy serwer pocztowy POP3+IMAP (najlepiej ten sam, na którym mamy archiwum pocztowe i zainstalowany dotychczasowy czytnik poczty)
  • oprogramowanie - serwer pocztowy obsługujący POP3 i IMAP (polecam darmowy Mercury MTS for Win32 ja używałem wersji 4.52 pobierz).

3. Instalacja serwera pocztowego Mercury MTS dla Windows
  • ściągamy instalkę serwera - link w punkcie 2.
  • uruchamiamy instalator i podczas instalacji wybieramy opcje:
- New Installation,
- następnie No NetWare Support,
- podajemy lokalizację - sugeruję zaakceptować domyślną C:\Merkury,
- potem wybieramy No Pegasus Mail integration,
- OK dla lokalizacji kont email,
- Protocol Modules - wybieramy MercuryP (POP3 Server Module) oraz MercuryI (IMAP4rev1 server)
- install No SMTP client
- zostawiamy puste miejsce w polu nazwy domeny, wpisujemy nazwę lokalnego użytkownika (Może zostać domyślna nazwa Admin)
- opcja None w Relay Control - co prawda niezalecana, ale ten serwer będzie tymczasowy tylko na czas importu emaili do Gmaila, a następnie zostanie wyłączony, więc nie ma sensu przejmować się przesadnie zabezpieczeniami przeciwspammerskimi
- lokalizacja Queue - może zostać domyślna
- no i w końcu przycisk rozpoczynający instalację serwera
- wybieramy Done, jako nie ma sensu instalować filtra antyspamowego
- upragniony Exit :)

Serwer pocztowy został zainstalowany. Uruchamiamy go korzystając oczywiście ze skrótu "Mercury for Win32".

Teraz konfiguracja serwera.
Wchodzimy w opcję Configuration -> Mercury POP3 Server. Ja ustawiłem go tak:



Jeśli chodzi o konfigurację IMAP4 (Configuration -> Mercury IMAP4 Server), to z tego co pamiętam nic tam nie zmieniałem.

Teraz użytkownicy naszego serwera. Wystarczy stworzyć jedno konto. Wchodzimy w Configuration-> Manage local users i klikamy Add.
Wpisujemy:
username - np. importer
personal name - cokolwiek
mail password - dowolne hasło
APOP secret - to samo hasło co wyżej
można zaznaczyć oba boxy - administrator i copy default mail
Następnie klikamy OK.

Jeżeli jesteśmy podłączeni tym komputerem bezpośrednio do internetu, nie zaś za pośrednictwem routera, można rozpocząć dalsze czynności (punkt 5).

4. Jeśli natomiast nasz komputer jest w sieci prywatnej (IP z zakresu 192.168.*.* lub 10.*.*.*), musimy skonfigurować router odpowiedzialny za połączenie z internetem tak, aby port 110 był przekierowywany na nasz komputer z zainstalowanym serwerem poczty. Odsyłam tutaj do dokumentacji routera, opiszę jedynie pobieżnie jak sprawa wygląda w przypadku mojego routera D-Link DI-524UP. Konfiguracja odbywa się oczywiście przez panel administracyjny routera na stronie www. Zakładamy, że ip mojego komputera z serwerem pocztowym to 192.168.66.66. Port serwera POP3 ma numer 110, a jako port zewnętrzny wykorzystamy port 9991:



Ok, port otwarty, zatem można przystąpić do kopiowania archiwalnych maili.

5. Serwer pocztowy działa, ale nie mamy jeszcze na nim żadnej poczty. Otwieramy nasz czytnik poczty - niech to będzie Mozilla Thunderbird:
  • wchodzimy w Narzędzia->Konfiguracja kont i klikamy Dodaj konto, konto pocztowe
  • wpisujemy imię (np. importer) oraz adres email (importer@192.168.66.66) - musi to być konto utworzone na naszym serwerze wraz z poprawnym adresem IP serwera
  • wybieramy opcję Serwer IMAP, wpisujemy ip serwera (192.168.66.66)
  • podajemy nazwę użytkownika (importer)
  • podajemy dowolną nazwę jako nazwę konta (np. importer@192.168.66.66)
Konto utworzone. Można wejść w folder Odebrane konta importer@192.168.66.66 i zobaczyć, że nic tam nie ma :). Teraz wchodzimy do folderu z archiwalnymi wiadomościami i wybieramy emaile, które chcemy przesłać na konto Gmail.
Warto podzielić maile przynajmniej na Otrzymane i Wysłane, ale Gmail pozwala na dodawanie różnorodnych etykiet, których można używać zamiast segregować maile w folderach (tak jak to ma miejsce w klasycznych czytnikach poczty). Można też na przykład dodawać etykiety związane z kontami pocztowymi, z których poczta została ściągnięta - jeśli używamy konta Gmail jako czytnika innych kont pocztowych.
Zatem zaznaczamy np emaile z folderu Otrzymane naszej archiwalnej skrzynki, oznaczamy je jako nieprzeczytane (to ważne! - wygląda na to że tylko nieprzeczytane maile zostaną zaimportowane) i kopiujemy do folderu Otrzymane nowo założonej skrzynki na naszym serwerze importer@192.168.66.66. I gotowe. Teraz tylko skonfigurować samego Gmaila.

6. Logujemy się na nasze konto Gmailowe i klikamy w Ustawienia->zakładka Konta. W sekcji 'Pobieraj wiadomości z innych kont pocztowych' wybieramy opcję 'Dodaj kolejne konto pocztowe'. Podajemy nazwę konta pocztowego (importer@192.168.66.66).
Aby dokonać konfiguracji, musimy znać publiczny adres IP naszej sieci. Jeśli nasz komputer sam ma już adres publiczny, to nie ma problemu. Jeśli łączymy się przez router - należy sprawdzić w ustawieniach routera jakie IP zostało mu przypisane. W moim routerze można to sprawdzić na stronie panelu administracyjnego routera, w zakładce 'Status', sekcji 'Device Info', WAN - IP Address. Ten adres podajemy w polu 'Serwer POP'. Pozostałe pola wypełniamy zgodnie z ustawieniami - w moim przykładzie wyglądałoby to tak:



Oczywiście klikamy 'Dodaj konto'. Jeśli wystąpią problemy, zostanie wyświetlony na czerwono stosowny komunikat o błędzie. Typowe dwa to:
  • Serwer podał informację o błędzie: "Connection timed out" - problem z połączeniem się z serwerem; należy sprawdzić, czy IP serwera POP i port są zgodne z ustawieniami na routerze oraz czy serwer Mercury jest włączony
  • Dla podanych nazwy i hasła użytkownika serwer odmówił dostępu przez protokół POP3. Serwer podał informację o błędzie: "Username or password is invalid or incorrect." - oczywiście złe hasło lub nazwa użytkownika; sprawdź czy wszystko dobrze wpisano, a następnie konfigurację użytkownika serwera Mercury
Jeśli wszystko pójdzie ok, na następnym ekranie wybieramy 'Nie'.

W tym momencie konfiguracja jest zakończona. Gmail zacznie pobierać emaile z naszego serwera przez protokół POP3. Możemy obserwować jak maile pojawiają się stopniowo. Operacja taka może potrwać nieco czasu - około 1-2h dla 300 maili. Warto zwrócić uwagę, że ilość maili przekopiowanych na serwer może być większa od wyświetlanej przez Gmail, jako że Gmail grupuje wątki maili po tematach i zlicza właśnie wątki, a nie pojedyncze maile.
Jeśli stwierdzimy, że wszystkie maile zostały pobrane, można zmienić etykietę w ustawieniach naszego 'importowego' konta w Gmail korzystając z opcji 'edytuj' i zmienić etykietkę jaka ma być nadawana importowanym mailom, po czym można zacząć import kolejnej paczki - patrz pkt. 5.

Voila!

Powyższy przykład dotyczy czytnika Mozilla Thunderbird, ale jeśli chodzi o konfigurację innych popularnych czytników poczty, to bardzo łatwo znaleźć dokładny opis na google (np. tutaj dla Outlooka), więc nie będę tego powielał.

Przywitka

Witam wszystkich,

nazywam się Adam Ryter i postanowiłem nieco poblogować. Nie będę się tutaj specjalnie o sobie rozpisywał, więcej na ten temat na mojej stronie domowej www.ryter.pl.

Z założenia ma to być blog raczej techniczny, chciałbym tu poruszać ciekawe i nietrywialne zagadnienia związane z IT, a być może również z muzyką i motoryzacją. Zobaczymy co z tego wyjdzie - nie ukrywam, że sam jestem ciekaw.